Pomóż małemu bohaterowi, weź udział w licytacji!

Pomóż małemu bohaterowi, weź udział w licytacji!

Szanowna Braci Myśliwska, Drogie Koleżanki i Koledzy,
pewien mały chłopiec niezwykle potrzebuje naszej mobilizacji. To Mikołaj Sioch – syn myśliwego Filipa, u którego w tym roku zdiagnozowano ostrą białaczkę szpikową i MDS. Na portalu społecznościowym koledzy myśliwi zorganizowali akcję charytatywną, gdzie każdy z Was może podarować coś na licytację lub coś atrakcyjnego wylicytować. Całkowity zysk ze wszystkich licytacji zostanie przekazany na leczenie chłopca.

LINK DO LICYTACJI 

Zarząd Główny Polskiego Związku Łowieckiego również szykuje ciekawą ofertę dla licytujących, którą przedstawi 10 listopada. Śledźcie uważnie nasz Fun Page w mediach społecznościowych oraz stronę licytacji.
Dodatkowo możecie wesprzeć rodzinę Mikołaja w jego leczeniu (zakup nierefundowanych leków, sprzętu medycznego, prywatnych wizyt lekarskich, rehabilitacji itp), wpłacając bezpośrednio środki na portalu zrzutka.pl:

LINK DO ZRZUTKI

Historię Mikołaja możecie poznać szczegółowo z opisu jego taty, naszego kolegi po strzelbie Filipa:

W środku wakacji w sierpniu tego roku , kilka dni przed czwartymi urodzinami Mikołaj trafił po niegroźnym urazie na szpitalny SOR. Dwie godziny później przeszedł transfuzję krwi na cito, a nazajutrz wczesnym rankiem już karetką jechał prosto do Kliniki Onkologii i Hematologii Dziecięcej Szpitala Uniwersyteckiego we Wrocławiu.

Wstępna diagnoza była po godzinie – nowotwór szpiku!

W ten sposób w kilkanaście godzin życie fantastycznego chłopca, rozpoczęta nauka pływania, plany na wakacje, nauka jazdy na rowerze i wszystko inne legły w gruzach, a plany na przyszłość naszej rodziny zmieniły się w nadzieję na przeżycie.

Początkowo były problemy z dokładnych zdiagnozowaniem Mikołaja. Pierwszą chemioterapię zastosowano mimo braku stuprocentowej pewności co do genetyki choroby. Ostatecznie okazało się, że cierpi na Ostrą białaczkę szpikową oraz Zespół mielodysplastyczny. To niezwykle rzadkie u dzieci połączenie komplikuje leczenie, które prawdopodobnie zakończy się trudnym przeszczepem od dawcy niespokrewnionego.

Trudno opisywać jak nieprawdopodobnie ciężką walkę toczy człowiek z nowotworem złośliwym. Ciężko patrzeć na przebieg choroby i leczenia własnego dziecka, a co dopiero to opisywać. Intensywna chemioterapia, mnóstwo antybiotyków, wkłucia, cewnik, biopsje, transfuzje to smutna i bolesna codzienność pacjentów Przylądka Nadziei.
Skupiamy się jednak na dobrych dniach i momentach uśmiechu i ulgi od bólu.

Mikołaj jest po trzeciej sesji chemioterapii. Czeka go długie leczenie i rehabilitacja.